Bank Pocztowy

pomocbezpieczeństwo

Blog

Płać zbliżeniowo – czyli jak zapłacić kartą nie wypuszczając jej z ręki

Dziś kilka słów na temat płatności zbliżeniowych. Niby wszyscy wiedzą co to jest, a jednak wciąż pojawiają się nowe pytania
i wątpliwości. Na większość postaram się dziś odpowiedzieć.

Co to jest płatność zbliżeniowa?

Zbliżeniowo płacisz kartą tak jak zwykle –
za zakupy czy usługę z tą jednak różnicą,
że nie ma konieczności wkładania karty do terminala, czy „przeciągania” paska magnetycznego. W ogóle nie musisz podawać karty sprzedawcy. Wystarczy ZBLIŻYĆ kartę do terminala
i ….. zapłacone
.
Jak to zrobić? Jak zawsze :)

Wybierz towar

Powiedz sprzedawcy, że chcesz płacić kartą

Sprzedawca wprowadzi kwotę do terminala i zatwierdzi

Zbliż kartę do terminala na ok. 5cm

Gotowe

Ile to trwa?
Ułamek sekundy. Biiip i już. Płatność zbliżeniowa jest chyba najszybszą formą dokonania zakupu – szybsza niż płatność gotówką, czy standardowa płatność kartą.
Kiedy można zapłacić zbliżeniowo?
Muszą być spełnione 3 warunki:
Twoja karta ma funkcję zbliżeniową.
Wszystkie karty wydawane przez Bank Pocztowy taką funkcję posiadają – zarówno karty kredytowe, jak i karty płatnicze wydawane do rachunku. Karty Visa wyposażone
w funkcję zbliżeniową mają takie oznaczenie, jakie widzisz
na obrazku obok.
Terminal w sklepie obsługuje funkcję zbliżeniową – w widocznym miejscu w sklepie oraz na terminalu jest takie samo oznaczenie „Visa payWave” jak na Twojej karcie.
Płacisz kwotę do 50zł – funkcja płatności zbliżeniowych została stworzona z myślą
o codziennych zakupach. Maksymalna kwota płatności zbliżeniowej jest ustalona dla danego kraju. W Polsce wynosi ona 50zł. Kwota ta została ustalona przez organizacje płatnicze w porozumieniu z bankami wydającymi karty.
Gdzie można płacić zbliżeniowo kartą Visa?
Wszędzie tam gdzie widoczne jest logo Visa payWave
takich punktów na terenie kraju jest kilka tysięcy
i wciąż przybywa nowych
. Obecnie zapłacisz np. za: kawę, gazety, bilety do kina, zakupy spożywcze i mnóstwo innych rzeczy. Listę punktów oraz ich lokalizację znajdziesz na stronie internetowej Visa.

Czy to jest bezpieczne?
Tak. Mogłabym napisać teraz o szyfrowaniu połączeń i kryptografii, ale nie o to chodzi ;) – poniżej kilka praktycznych informacji o zabezpieczeniach płatności zbliżeniowych.
Przy płatności zbliżeniowej Twoja karta „aktywuje” się na chwilę i dokonuje tylko JEDNEJ płatności w dodatku na wyraźne polecenie terminala w sklepie.
Nie ma możliwości zapłacenia 2 razy za te same zakupy, nawet jeśli zbliżysz kartę kilka razy.
Nie ma też możliwości zapłacenia za nie swoje zakupy, nawet jeśli stoisz obok,
np. w kolejce w sklepie.
Żeby zapłacić zbliżeniowo trzeba kartę ZBLIŻYĆ na odległość około 5 cm,
a więc bardzo blisko. Twoja karta w portfelu czy torebce jest więc bezpieczna.

Pamiętaj nawet jeśli Twoja kartą zginie
lub zostanie skradziona, niezwłocznie zgłoś zastrzeżenie do Banku!
Znalazca lub złodziej nie będzie mógł robić transakcji zbliżeniowych bez końca. Każdy Bank
ze względów bezpieczeństwa ustala limit transakcji zbliżeniowych – kwotowy lub ilościowy. Oznacza to, że jeśli kolejna transakcja przekracza ustalony limit, to nawet mała kwota będzie wymagała potwierdzenia w tradycyjny sposób – czyli PINem.

Skomentuj

Komentarze: 11

Ciekawe i przydatne informacje. Ja jak tylko jest możliwość techniczna to korzystam z płatności zbliżeniowych moją kartą kredytową BP.

Wśród wszystkich plusów płatności zbliżeniowej nie pojawił się minus, o którego istnieniu nie wiedziałem aż do dnia dzisiejszego.
Moja historyjka zaczęła się w walentynki, 14 lutego br.. W jednym ze sklepów dokonałem płatności zbliżeniowej na kwotę 10 złotych z groszami. Super sprawa. Małe zakupy, szybka zapłata. Następnego dnia, tj. 15 lutego “przycisnęło mnie” i zmuszony byłem wybrać z rachunku “do zera”. Wypłata gotówki odbyła się na urzędzie pocztowym, gdzie wypłacić można nie saldo rachunku a jedynie wolne środki, czyli gotówkę, którą jeszcze dysponujemy ;) . Jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy dziś rano na pocztowym24 ukazało mi się niedozwolone zadłużenie właśnie na kwotę walentynkowej transakcji zbliżeniowej ?
W tym momencie zrobię przerywnik do mojej historii, przerywnik w postaci zasłyszanej opinii innych klientów Banku Pocztowego na podobne praktyki, niemal identyczne epizody powiązane z kartą płatniczą a zakończone niedozwolonym debetem. Dotychczas zasłyszane, od dzisiaj przeżyte.
Wracając do opowiastki.
Zniesmaczony zaistniałą sytuacją, w której poczułem się niemal jak złodziej czy oszust, wykonałem telefon na infolinię. Bardzo miły pan Michał Wiśniewski przez kilkanaście minut starał się mi wyjaśnić, iż płacąc kartą środki na moim rachunku są blokowane, a dopiero po jakimś czasie są zdejmowane z rachunku. Dopiero wówczas, gdy księgowana jest operacja kartą, a może to nastąpić jak najbardziej nawet po kilku dniach. Nie ukrywam, iż jako kilkuletni klient Banku Pocztowego poznałem już nieco mechanizm działania tej maszyny, otrzymane informacje nie były dla mnie nowe. Poprosiłem o wyjaśnienie, dlaczego w jednym dniu mogę dokonać transakcji kartą, natomiast za kilka dni, niejako te same pieniądze wybrać gotówką doprowadzając do niedozwolonego zadłużenia, które stawia mnie w niekorzystnym świetle i naraża na dodatkowe koszty. Pan Michał przeprosił mnie na dłuższą chwilę celem porozumienia się z działem kart. Po powrocie do mnie wyjaśnił, iż w wielu przypadkach może dojść do sytuacji, w której się sam znalazłem. Wśród, o zgrozo licznych przykładów, wymienił płatność zbliżeniową, zakupy w takich wielkich sieciach jak Carrefour czy Kaufland (nie pamiętam która z nich, a co gorsza kupuję w obydwóch), zakupy na autostradach, promach i samolotach (lub lotniskach i portach ?) i jeszcze inne, których nie pamiętam a nie notowałem z racji połączenia z infolinią przez prywatny telefon komórkowy. Na koniec pan Marcin powołał się na regulamin mówiący o blokowaniu środków w momencie przesłania zapytania o środki na karcie. Niestety sytuacji nieblokowania środków w regulaminie nie podano. Wyszło na to, że to klient ma uzyskać informację, czy płacąc kartą ma od razu blokowane środki czy nie. Co ciekawe, w przypadku błędnej informacji uzyskanej od sprzedawcy nie może winić nikogo poza sobą. Chcąc uniknąć niedozwolonego zadłużenia trzeba w czasie rzeczywistym kontrolować swoje operacje kartowe i prowadzić własną ewidencję kosztów i przychodów. W tym momencie zraziłem się na dobre do karty płatniczej za 4 złote plus 1 złoty za dobrowolne ubezpieczenie, a na pewno do płatności zbliżeniowej tak medialnie i kolorowo reklamowanej.
W tym miejscu pragnę pozdrowić pana Michała, który w mojej osobie nie miał łatwego klienta :D

Całe życie człowiek się uczy, a ja mogłem coś źle zrozumieć. Zatem, jeśli ktoś mógłby mój przykład , tu na blogu, omówić składnie i przejrzyście, byłbym wdzięczny :)

@polny – transakcje zbliżeniowe nie są autoryzowane przez bank tym samym nie ma natychmiastowej blokady środkow na koncie (jest to transacja offline). Bank otrzymuje informacje po kilku dniach do rozliczenia. Jak to poznać, na slipie gdzie jest nr autryzacji masz tylko symbol (3). Zauważylem tez, że niekóre transacje stykowe z PIN-em kartą kredytową (nie wiem jak z debetową może ktoś z banku odpowie)też idą offline (PIN zapisany na karcie). Nie wiem do jakiej kwoty – 38,50 napewno :)

@Polny – bardzo dziękuję za poniższy komentarz. Nie zawsze z góry jestem w stanie przewidzieć jakich informacji nasi Klienci potrzebują, więc tym bardziej jestem wdzięczna. Jednocześnie chcę wyrazić uznanie dla Twojego talentu pisarskiego – czyta się świetnie!
Odpowiadając na pytanie:
• Transakcje zbliżeniowe nie są autoryzowane on-line, co oznacza, że nie ma blokady na rachunku w momencie dokonywania transakcji.
• Istnieją jednak ograniczenia, o których pisałam w artykule (co do ilości i wartości następujących po sobie transakcji zbliżeniowych) – więc spokojnie, nie jest tak, że można te transakcje robić bez końca.
• Transakcje zbliżeniowe są takie „szybkie” własnie dlatego, że nie dochodzi do połaczenia z Bankiem. Transakcja jest weryfikowana przez samą kartę, która na swoim chipie ma zaprogramowane zasady akceptacji.
Reasumując, proces jest następujący:
1. Sprzedawca wpisuje kwotę i „ustawia” terminal do płatności zbliżeniowej,
2. Zbliżasz kartą,
3. Terminal łaczy się z kartą,
4. Karta weryfikuje, czy może daną transakcję zaakceptować (czy kwota nie jest za wysoka, czy nie został przekroczony limit transakcji zbliżeniowych nastepujących po sobie itp.),
5. Terminal POS wysyła transakcję do rozliczenia,
6. Bank obciąża rachunek Klienta.
Ta zasada obowiązuje dla wszystkich płatności zbliżeniowych, nie tylko w wymienionej sieci hipermarketów – sądzę, że operator na infolinii podał po prostu przykłady.
Debetową kartą Visa Electron do konta, (poza transakcjami zbliżeniowymi) nie można zrobić transakcji bez blokady środków na rachunku– wynika to z samej specyfiki karty, czyli z tego, że karta musi być sczytana aby wykonać transakcje, a wszystkie transakcje stykowe wymagają połaczenia z Bankiem, uzyskania zgody, której wynikiem jest blokada środków.

@Przems, dziękuję za odpowiedź, oczywiście potwierdzam, że transakcje zbliżeniowe nie są on-line.
Jeśli chodzi o transakcje stykowe (dla niewtajemniczonych to standardowe transakcje gdzie karty jest używana w terminalu), to zgodnie z tym co napisałam w odpowiedzi do Polnego – wszystkie transakcje karta debetową są on-line, ponieważ jest to Visa Electron. Pocztowa karta kredytowa, o której piszesz jest Visą Classic i rzeczywiście nią można wykonać transakcje off-line, czyli transakcje bez połączenia z Bankiem, gdzie dochodzi tylko do weryfikacji samej karty. I tutaj znowu wynika to wprost ze specyfiki samej karty – karta Visa Classic została pomyślana jako produkt do obsługi również w miejscach, gdzie nie ma możliwości podłączenia telefonu (terminal POS łączy się z Bankiem za pomocą łącza telefonicznego). Takim miejscem jest np. taksówka, prom, albo samolot – zdarza się, że w czasie lotu lub rejsu otwierane są tzw. „skyshop-y” czyli sklepy bezcłowe czynne tylko w międzynarodowej strefie powietrznej lub morskiej, zaś tam niestety telefonie częstokroć nie mają zasięgu.

I ja przy okazji dowiedziałem się czegoś nowego i pożytecznego :)

Płatność kartą zbliżeniową to głupota.
Skoro miało byc to wygodne to fakt jest, ale przyjemne napewno nie.
Dlaczego ktoś mając dostępne środki na koncie musi kotrolować i mysleć ile musi zostawić na koncie bo ktoś nie rozliczył wcześniejszych płatnośći. Pozniej nieprzyjemności typu przekroczenie salda debetowego itp.
NIE POLECAM takiej formy płatności..

@Adam
Głównym celem i zaletą płatności zbliżeniowych jest szybkość oraz to, że Klient nie musi podawać karty sprzedawcy.
Technicznie nie da się zrobić dwóch rzeczy na raz, czyli wykonać tak szybkiej transakcji i jednocześnie połączyć się z Bankiem, aby dokonać blokady na rachunku. Ponadto czas wygenerowania połączenia nie zależy od Banku tylko od sprawności terminala i sieci telekomunikacyjnej w konkretnym miejscu gdzie dokonywana jest transakcja, dlatego organizacje płatnicze (Visa, MasterCard) wymyśliły płatności zbliżeniowe, aby czas procesowania skrócić przy pomocy narzędzi, którymi są w stanie same zarządzać. Pamiętaj też, że płatności zbliżeniowych nie można wykonywać bez końca, każdy Bank ustala własne limity bezpieczeństwa – co oznacza, że gdy suma kwot lub liczba transakcji zbliżeniowych przekracza limit ustalony przez Bank to jest ona akceptowana w sposób tradycyjny i przy pomocy PINu.
Płatności zbliżeniowe są tylko dostępną opcją, z której Klient może, ale nie musi skorzystać, jeśli Twoim zdaniem są one jakkolwiek problematyczne, to ZAWSZE masz prawo zdecydować jak zapłacić za transakcję. Moim zadaniem jest poinformowanie o dostępnej usłudze i opisać sposób jej działania. Osobiście korzystam z płatności zbliżeniowych wszędzie tam gdzie tylko jest to możliwe, ponieważ ponad wszystko cenię sobie szybkość działania tej usługi. Niemniej jednak rozumiem i przyjmuję Twoje argumenty – każdy z nas ma prawo do korzystania z karty w sposób, który odpowiada mu najbardziej – oczywiście o ile mieści się to w granicach Regulaminu.

Dokonałem zakupu zbliżeniowo, nie do końca świadomy że na koncie mam tylko dwa złote. Dwie transakcje na kwotę 50,19. Nie sprawdzałem salda,aż do mamentu otrzymania od Państwa po ok tygodniu pisma o naliczonej opłacie za monit w sprawie zadłużenia 50zł. I z kwoty 50 zł zrobiła sie ponad 100. Wiem, że zawsze jest regulamin, że brak znajomości nie tłumaczy klienta, ale jest to działanie bardzo nie wporządku. Bo nie powinno mnie interseować płacąc kartą czy mam środki. Jeśli ich nie mam to nie moge zapłacić. Niby łatwo prosto szybko, ale zakupy 50 zł kosztują w takiej sytuacji 100. Oczywicie złożyłem reklamację na adres korespondencyjny. Pragnę dodać, że od kilku lat mam złożoną dyspozycję przelewania wynagrodzenia i kwota zadłużenia mogła zostać spłacona bezpośrednio po wpływie środków. Zagranie bardzo nie fair, ale pewnie zgodne z regulaminem. Ale chwalę Bank bo taką sytuację mam poraz pierwszy od ponad 5 lat, kiedy jestem klientem Państwa Banku. Pozdrawiam.

@Adrian,
Tak jak napisałam powyżej, (w komentarzu dla @Adama) dla transakcji zbliżeniowej nie ma możliwości sprawdzenia środków dostępnych, bo transakcja odbywa się bez bezpośredniego kontaktu z Bankiem – właśnie dlatego jest taka szybka.
Jeśli chodzi o opisaną sytuację to mogę tylko stwierdzić, że wspomniana opłata naliczana jest zawsze wtedy gdy w wyniku niedozwolonego debetu zostaje wysłany do Klienta monit, przykro mi tylko, ze pojawił się w związku z transakcją kartą.
Rzeczywiście działanie Banku było zgodne z Regulaminem i proszę mi wierzyć, że jest ono pozbawione złej woli. Bank musi przestrzegać zasad, które uzgodnił w Regulaminach i to zarówno w obszarze premiowania Klientów, jak i naliczania opłat za wykonywane czynności.
Mam tylko nadzieję, że ten incydent nikogo nie zniechęci do dokonywania płatności zbliżeniowych – warto jedynie od czasu do czasu zalogować się do Pocztowego24, żeby wiedzieć jakie środki są w dyspozycji.